Zaczęło się od tego, że skończyłam liceum. Całkiem dobre świadectwo , nie ma co narzekać. Matura też poszła mi nie najgorzej. Ale było coś, co mi się nie udało. To było moje życie, nie byłam z niego zadowolona. Całe liceum byłam zakochana w jednym chłopaku, lecz nic między nami się nie wydarzyło. Nie miałam odwagi przyznać się do swoich uczuć. Mijanie na korytarzu, spojrzenia głęboko w oczy, usmiechy to wszystko. Igor, bo tak miał na imię mój wybranek serca nie starał się, więc uznałam, że mu się nie podobam i skończyłam karmić się złudną nadzieją. Ale nie tylko miłość była przyczyną mojego niezadowolenia. Nie wiedziałam bowiem, co chcę w życiu robić. Interesowało mnie kilka rzeczy, ale z nimi nie wiązałam przyszłości. Gdy wróciłam do domu ze świadectwem, wpadłam na szalony pomysł. To zachowanie w ogóle do mnie nie pasowało, a mianowicie postanowiłam spakować sie i wyjechać. Gdzie? Nie miałam pojęcia. Spakowałam, więc najpotrzebniejsze rzeczy, wzięłam wszystkie pieniądze, jakie miałam i ruszyłam na autobus, którym miałam dotrzeć na najbliższy dworzec kolejowy. Zanim jednak to uczyniłam, napisałam list dla rodziców.
Kochani Rodzice!
Jak wiecie, skończyłam dzisiaj szkołę. Tak naprawdę nie wiem, co chce robić w życiu. Wyjeżdżam, aby wreszcie odnaleźć siebie, a przede wszystkim to dzięki czemu, będę wreszcie szczęśliwa, a wiem, że tego byście chcieli. Przepraszam, że tak bez pożegnania, ale nie planowałam tego, a boje się, że mówiąc Wam o tym wcześniej nie wyjechałabym, bo byście mi na to nie pozwolili. Nie wiem, gdzie zmierzam, więc nie szukajcie mnie, zmieniam też numer telefonu, ale obiecuje, że wrócę, jak wszystko się ułoży. Kocham Was!
Do zobaczenia
Wasza Wiktoria
Na początek kupiłam bilet do Wrocławia. Zawsze chciałam tam studiować. No może nie tak zawsze ale w liceum planowałam się tam własnie wybrać. Szkoda tylko, że nie wiedziałam na co. Słyszałam, że to bardzo piękne miasto i postanowiłam sama się o tym przekonać. W pociągu poznałam miłą starszą panią. A wiecie, jak to jest z takimi osobami. Strasznie lubią opowiadać. Ale ta staruszka była wyjątkowa. Nie opowiadała, jakie to wspaniałe ma wnuczęta, lecz sięgnęła wspomnieniami do swojej młodości.
- A więc moja mała opowiem ci taką krótką historie. Love story jak to wy mlodzi mówicie. Byłam chyba, gdzieś w twoim wieku, kiedy to się wydarzyło. Byłam dość spokojna, niesmiałą kobietą. Nie zwracałam szczególnej uwagi na meżczyzn, ale ten był inny i przykuł moja uwagę. Chodziłam jeszcze wtedy do szkoły i z zaciekawieniem obserwowałam go. Nawet mi na myśl nie przychodziło, żeby mogło by mnie cos z nim łączyć. Ale zbliżał się sylwester. Kolezanki namówiły mnie na dancing, bo wiesz wtedy były takie potańcówki. Jak to się teraz u was mówi dyskoteki, ale z pewnością przy lepszej muzyce. Jako jedyna z nielicznych dziewcząt w tamtych czasach nienawidziłam sukienek, a co gorsza butów na obcasie. W ogóle nie umiałam w nich chodzić, ale tego wieczoru dałam się namówić. I to było szczęście w nieszczęściu moja droga. A mianowicie wszyscy się tak dobrze bawili, że prawie przegapiliśmy północ. Ktoś tam podobno krzyknął za minutę północ, wszyscy szybko na zewnątrz. Pamiętam to jak dziś byłam w łazience i wychodząc zobaczyłam, że nikogo nie ma na parkiecie. Więc zaczęłam biec w strone wyjścia, słysząc odliczanie 10..9..itd. Głupio było by przegapić taką chwilę. Otwierając drzwi w biegu niestety nie zauważyłam kilku schodków, a że byłam jeszcze w moich bardzo "wygodnych" bucikach straciłam równowagę i uważaj teraz. Nic sobie nie zrobiłam, a wręcz przeciwnie. Trafiłam do raju. Poczułam jak ktos mnie w ostatniej chwili łapie. Tym kimś był własnie tajemniczy obiekt moich obserwacji. Czułam sie inaczej. Nasze spojrzenia się spotkały i w magiczny sposób pocałowaliśmy się. W oddali słyszałam tylko 2..1..Juhu mamy nowy rok. To był chyba mój najlepiej skończony i najlepiej zaczęty rok. A potem to już "normalne" życie. Chociaż mojemu mężulkowi od czasu do czasu przypominam tą naszą magiczną historie poznania. Mam nadzieje dziecinko, że i tobie przytrafi się coś magicznego, bo pamiętaj magia istnieje. To co z pozoru okazuje sie nie możliwym spełnia się.
I na tym starsza pani poprzestala. Wysiadła na następnym przystanku i nigdy więcej jej nie spotkałam. Jej opowieść była dośc banalna, ale miała jednak to coś w sobie. Jakąś tajemnice. Miałam wrażenie, że nie powiedziała mi wszystkiego, ale zazdrościłam jej takiej miłości. Też chciałam przeżyć, cos chociaż w połowie podobnego. Rozmyślając o tym wszystkim usłyszałałam głos konduktora, albo kogoś takiego: Zbliżamy sie do stacji Główny Wrocław. Tak szybko? pomyślałam. Zabrałam swój bagaż i wysiadłam. Miasto wydawało się całkiem inne niz na zdjęciach. Nie żeby było, że jakieś nie ładne, ale inne takie wyjątkowe. Byłam głodna, więc postanowiłam coś zjeść. Ruszyłam poszukać jakiejś ciekawej restauracji. Moja uwagę przykuł szyld Barcelona, a że od dawna marzyłam o odwiedzeniu tego miasta weszłam do środka. Restauracja była bardzo przytulna. Było w niej pełno ludzi. Zawstydziłam się troche, bo nie lubie przebywac w towarzystwie ludzi, których w ogóle nie znam. Zresztą byłam sama, a to było jeszcze bardziej krępujące. Zbliżała się godzina 22.00. Zamówiłam rosołek, o którym marzyłam w pociągu. Nie chciałam sie objadac więc zamówiłam jeszcze tylko kawałek szarlotki i gorącą czekolade, żeby się rozgrzac, bo noc zrobiła się bardzo chłodna. Nieoczekiwanie zaskoczyły mnie dźwieki orkiestry. Okazało sie, że dzis dzień disco. Z zaciekawieniem obserwowałam bawiące się pary. Nagle podszedł do mnie jeden z kelnerów. Był bardzo przystojny, spodobał mi się. Trochę przypominał mi Igora. Zaintrygował mnie. Chciał abym z nim zatanczyła. Nie chciał bym siedziała sama i po prostu chciał byc miły. Muszę przyznać umiał tańczyć. A tą cechę u mężczyzn bardzo ceniłam. Bawiłam sie znakomicie. Kelner miał na imię Damian i miał jakieś 22 lata, przynajmniej na tyle wyglądał. Powiedział, że zaraz kończy prace i wtedy sobie na spokojnie możemy pogadać. Zapomniałam całkiem, że nie mam gdzie spać. Moim jedynym ratunkiem był nowo poznany kolega. Wiem, że nie powinnam zadawać się z nieznajomymi, ale to było takie spontanicne. Zaproponował, że mogę przenocować u niego w mieszkaniu, gdyż jest w trakcie szukania lokatora i ma narazie wolny pokój. Pomyślałam, że to całkiem niezła okazja do zaoszczędzenia pieniędzy. Okazało się, że to wcale nie jest tak daleko, co mnie bardzo ucieszyło, bo byłam wyczerpana. Mieszkanie mieściło się w dość przytulnej kamienicy, a samo wnętrze budziło jeszcze lepsze wrażenie. Damian kazał mi się czuć jak u siebie. Wtedy poczułam małą tęsknotę za domem, rodzicami, ale szybko wzięłam się w garść. Poszłam się odświeżyć i położyłam się do łóżka, zasypiając jak małe dziecko po całym dniu zabawy...
super! bardzo mi się podoba to jak piszesz! obserwuje!
OdpowiedzUsuńJeju, napisałam ci komentarz i właśnie go dodawałam i mi net przestał działać, buu :C No więc spróbuję odtworzyć jeszcze raz mój komentarz. Jest okej. Wiktoria tak po prostu skończyła szkołę, spakowała się i wyjechała, zostawiając rodzicom tylko krótki list. Lubię takie spontaniczne decyzje głównych bohaterek :D Zdarzały się powtórzenia, drobne błędy interpunkcyjne i literówki, ale jest nieźle jak na początek. Zmieniłabym tylko wygląd bloga, bo nie zachęca on mnie zbytnio. Pozdrawiam, Weronika :*
OdpowiedzUsuńyou-and-me-equals-we.blogspot.com
Wciągające, pisz dalej ;)
OdpowiedzUsuńamore-cane.blogspot.com
Świetny rozdział *.* Fajnie, że umieściłaś akcje powieści w Polsce i do tego we Wrocławiu, moim ulubionym mieście *.* Czekam na kolejny rozdział *.*
OdpowiedzUsuńhttp://oblivion-fantasy.blogspot.com/
Jeden rozdział a tyle się dzieje *.* Tutaj główna bohaterka wyjeżdża, trochę romantyczności, spontaniczności, to co podoba mi się najbardziej :) Czekam na kolejny rozdział :) Zapraszam: http://ingenuity-charm.blogspot.com
OdpowiedzUsuńCiekawe,bardzo ciekawe *-*
OdpowiedzUsuńObserwuję :)
http://harrystylesfanfictionzuzia.blogspot.com
Fajnie napisane, łatwo się czyta.
OdpowiedzUsuńZastanawiam się czy z Damianem będzie to coś więcej, czy może bohaterka znów pójdzie na pełen spontan i ucieknie nad ranem przez okno czy coś xD
Obserwuję i będę odwiedzać twojego bloga regularnie :)
Czekam na nowy rozdział z niecierpliwością
xoxo
- M
http://opowiadaniebyjasminelovelace.blogspot.com/
Zostałaś nominowana do nagrody Liebster Award
OdpowiedzUsuńPrzez http://oblivion-fantasy.blogspot.com/
Pozdrawiam ;-*
z tym wyjechaniem, to bardzo ciekawy pomysł, fajny spontan.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się, czekam na więcej!
http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/